Pokazywanie postów oznaczonych etykietą iOS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą iOS. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

iPhone SE 2 coraz bliżej. Premiera może odbyć się w maju, ale czegoś mu zabraknie

iPhone SE 2 to smartfon z 4-calowym ekranem, na którego czeka sporo fanów sprzętu z logo nadgryzionego jabłuszka. Smartfon prawdopodobnie jest blisko premiery i być może zadebiutuje już w maju. Niestety, zła informacja jest taka, że Apple pozbawi go złącza, którego nie mają także inne nowsze telefony z iOS.
iPhone SE 2 pojawia się w przeciekach od dawna i jest bardzo możliwe, że wkrótce rzeczywiście trafi do oferty Apple'a. Japoński blog Macotakara raportuje, że premiera jest blisko, co zdają się potwierdzać producenci akcesoriów. Ci na Global Sources Mobile Electronics 2018 przekazali, że debiut ma odbyć się w maju.
Premiera iPhone'a SE 2 w maju tego roku jest bardzo możliwa. Wynika to z faktu, że Apple ostatnio zarejestrowało na terenie Euroazji kilka nowych modeli telefonów z iOS. To oznacza, że przygotowuje się do ich premiery. Producenci akcesoriów twierdzą jednak, że firma z Cupertino pozbawi telefon złącza słuchawkowego. To po raz pierwszy zniknęło w iPhone'ach 7 i 7 Plus.
iPhone SE 2 ma nawiązywać wyglądem do poprzednika. Nadal ma mieć przycisk Początek z funkcją Touch ID. Wewnętrzne komponenty będą jednak lepsze. Ma pojawić się procesor Apple A10, który jest w iPhonie 7 czy lepsze aparaty. Na dokładne szczegóły trzeba jeszcze poczekać. Premiera nowego modelu sprawi jednak, że ceny pierwszego iPhone'a SE w sklepach spadną jeszcze bardziej.

F38HT PFXCR G0G2M Dell Latitude E7440 Ultrabook 7000 Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
G750JH-DB71 ADP-230EB_T Delta 230W Cord/ładowarka do laptopa ASUS G750JH-DB71,ADP-230EB T,Gaming Laprtop Zasilacze do laptopów
A32N1405 ASUS N551 N751 G551 G771 GL551 GL771 Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
ADP-120MH-D MSI GE60 GE70 Zasilacze do laptopów
10S2P18650 2 Wheels Hover Scooter Banlance Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
PA5136U-1BRS Toshiba Portege Z30-A Z30-A1301 Bateria pasuje do następujących modeli laptopów

niedziela, 8 kwietnia 2018

Czy aktualizowanie smartfona jest ważne?

Czym tak naprawdę są aktualizacje? Co nam dają? Czy warto je instalować?
Każdy z nas ma swój ulubiony system operacyjny. Od kliku lat tego typu zwroty tyczą się już nie tylko komputerów osobistych, ale (przede wszystkim) telefonów komórkowych - w końcu niespełna rok temu firma Statcounter ogłosiła, że mobilny system Google pod względem ruchu w sieci przegonił desktopowego Windowsa.
  • Aktualizacja oprogramowania to przede wszystkim eliminacja błędów, poprawa stabilności oraz dodatkowe funkcje
  • Aktualny udział Androida 8.0 Oreo w smartfonach na systemie operacyjnym od Google oscyluje w graniach 1,1%
  • iOS 11 został zainstalowany na niespełna 70% wszystkich urządzeń mobilnych od Apple

Co to jest aktualizacja?

Zapewne dla niektórych z Was odpowiedź na to pytanie jest oczywista, ale zaryzykuję sformułowanie krótkiej definicji. Aktualizacje, czy jak kto woli poprawki, to najnowsze wersje oprogramowania zainstalowane na naszym systemie. Niejednokrotnie instalowane są one automatycznie w tle, przez co nawet nie dostrzegamy, że nasze urządzenie pracuje pod kontrolą zaktualizowanego systemu. Dzisiaj chciałbym się skupić na poprawkach dotyczących dwóch platform: iOS oraz Android.

Jak to działa? Co nam daje?

Obecnie na rynku mobilnych systemów operacyjnych panuje dominacja oprogramowania Google. System z zielonym robotem kontroluje blisko 90% wszystkich smartfonów. Pozostała część to iOS od Apple (ok 10%).
Google - historia pierwszej wersji Androida sięga roku 2008, kiedy to pojawiła się wersja 1.0, tzw. Apple Pie. Kolejny rok to 4 kolejne wersje, a od 2012 każdego roku pojawia się nowa wersja oprogramowania. Każda aktualizacja (większa lub mniejsza - tzw. podaktualizacja, którą rozpoznać można po niezmieniającej się pierwszej cyfrze wersji) wprowadza szereg zmian w porównaniu do poprzedniej. Nierealnym byłoby wymienić je wszystkie, więc skupię się na wybranych, w 3 ostatnich wersjach Androida.
Android 6.0/6.1 (Marshmallow)
  • Tryb uśpienia Doze,
  • Płatności mobilne,
  • API dla odcisków palców,
  • Możliwość odbioru uprawnień wybranym aplikacją czy dodatkowe emoji (184).
Android 7.0/7.1 (Nougat)
  • Kalibracja kolorów,
  • Platforma VR Daydream,
  • Technologia "Night Light",
  • Możliwość wysyłania obrazków GIF z poziomu klawiatury systemowej.
Android 8.0/8.1 (Oreo)
  • Obraz w obrazie,
  • Treble - szybkie aktualizowanie systemu,
  • Obsługa ekranów o proporcjach 1:86,
  • Poziom baterii urządzenia Bluetooth.
Apple - mobilny system firmy z Cupertino funkcjonuje od 2007 roku. W pierwszych swoich wersjach nazywany był iPhoneOS, aby od wersji 4 oficjalnie zmienić nazwę na iOS.
iOS 9/ 9.1/9.2/9.3
  • Usprawnienie dla iPada:
    • Slide Over,
    • Widok dzielony,
    • Obraz w obrazie,
  • Usprawnienia Apple Music,
  • Wsparcie 3D Touch w iBooks,
  • Ulepszona stabilność Safari oraz Podcastów.
iOS 10/ 10.1/10.2/10.3
  • Nowy ekran blokady,
  • Aplikacja Dom,
  • Rozszerzone użycie 3D Touch,
  • Przeprojektowanie emoji.
iOS 11/ 11.1/11.2/11.3 (beta)
  • Tryb portretowy,
  • Nowy głos Siri,
  • Przebudowa App Store,
  • Animoji (iPhone X).
Jest to tylko ułamek zmian, jakie zachodzą w poszczególnych wersjach systemów od Google oraz Apple. Czasami zmiany są na tyle istotne, że warto pokusić się o instalację, aby innym razem wstrzymać się z nimi. Niejednokrotnie najnowsze wersje Androida czy iOS posiadały błędy, które mogły przyczynić się do tzw. uceglenia smartfona (choć obecnie jest to już raczej nierealne). Instalacja nowszych wersji oprogramowania zależna powinna być więc nie tylko od naszych preferencji, lecz także od wersji systemu oraz od posiadanego modelu smartfona.

Kto dostanie, a kto nie?

To, czy dany telefon dostanie aktualizację, zależne jest od producenta danego urządzenia oraz od bardzo często od operatora komórkowego, z którego usług korzystamy. O ile w przypadku Apple sytuacja nie jest zbyt skomplikowana, o tyle w przypadku systemu od Google bywa różnie.
Aktualnie wspierane przez Apple modele smartfonów to:
  1. iPhone 5s
  2. iPhone 6/6 Plus
  3. iPhone SE
  4. iPhone 6s/6s Plus
  5. iPhone 7/7 Plus
  6. iPhone 8/8 Plus
  7. iPhone X
Najprawdopodobniej w tym roku iOS 12 dostaną modele od 6/6 Plus wzwyż. Zatem model 5s pozostanie z aktualną wersją oprogramowania. Dlaczego tak uważam?
iPhone 4s został wydany w 2011 roku z iOS 5 na pokładzie. Był wspierany do wersji 9-tej, czyli to roku 2015. Jego następca - model 5 do wersji 10. Idąc tym tropem - 5s nie powinien dostać w tym roku nowej wersji oprogramowania - można przyjąć, że wsparcie aktualizacjami (głównymi) Apple ustaliło na 4 lata.
W przypadku smartfonów z zielonym robotem odpowiedź nie jest jednoznaczna. Jeżeli kupujemy budżetowy telefon możemy mieć niemal pewność, że najprawdopodobniej nie dostaniemy aktualizacji do kolejnej pełnej wersji systemu. Telefony ze średniej półki cenowej to już loteria. Wsparcie może trwać rok, mogą być to dwa lata a równie dobrze może nie być go wcale. W przypadku flagowych modeli pokroju Galaxy S9+ możemy liczyć na co najmniej dwuletnie wsparcie. Warto to wziąć pod uwagę przy wyborze nowego telefonu, choć w części za wsparcie programowe zapłacimy w cenie sprzętu - co można łatwo sprawdzić. Do tanich telefonów nie należą ani flagowe modele Samsunga, ani topowe smartfony Huawei ani najwyższe modele LG.
Inaczej sprawa się ma z urządzeniami tworzonym przy współpracy z Google, wcześniejszą linią Nexus a aktualną (niestety nie najtańszą) - Pixel 2. Urządzenia te pozbawione są jakichkolwiek nakładek systemowych, co gwarantuje nam pierwszeństwo w dostępie do kolejnych wersji systemu.

Warto?

Tak jak wspomniałem to, czy będziemy aktualizować nasz telefon, zależy przede wszystkim od smartfona, jakiego używamy. W następnej kolejności liczą się nasze preferencje i zaufanie do kolejnych poprawek. Mimo wszystko w stanowczej większości kolejne update'y powinny wpływać pozytywnie na działanie smartfonów, zatem nie widzę przeciwwskazań, aby ich nie robić - jednak ostateczne decyzje jak zawsze należą do Was.

C31N1330 ASUS UX32LN-R4053H UX32LNR4053H UX32LN Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
R15D R15B 8750SCUD R15D_8750SCUD AVERATEC R15D R15B S15 seria Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
4GVGH DELL XPS 15 9550 4GVGH 1P6KD Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
W740BAT-6 Clevo S413 W740SU X411 seria Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
78W 15.6V 5A Panasonic ToughBook CF-73 CF-29 CF-30 Zasilacze do laptopów
A32N1331 ASUS 450 E451 E551 PU450 PU451 PU550 PU551 PRO450 Bateria pasuje do następujących modeli laptopów

sobota, 7 kwietnia 2018

Apple udostępnia nowe wersje systemów dla swoich urządzeń

Apple udostępniło nowe systemy dla użytkowników własnych urządzeń. iOS 11.3 dla iPhone’ów i iPadów oraz macOS 10.13.4 dla Maców to zdecydowanie najważniejsze uaktualnienia, w których pojawia się trochę nowych funkcji. Przy okazji udostępniono także aktualizacje do systemów watchOS 4.3 i tvOS 11.3. Nowe wersje oprogramowania są już dostępne.
Apple udostępniło większe aktualizacje własnych systemów. Najważniejszą z nich jest iOS 11.3 dla iPhone'ów i iPadów. Tutaj wprowadzono całkiem sporo nowości. Najważniejszą z nich jest opcja o nazwie Kondycja baterii (beta). W ten sposób użytkownicy zwolnionych programowo smartfonów będą mogli zdecydować o wyłączeniu tej opcji.
iOS 11.3 wprowadza również nowe Animoji w iPhonie x, którego ceny w sklepach spadają, ARKit w wersji 1.5 czy nowe funkcje z teledyskami w Apple Music. Warto też wspomnieć o nowej ikonce prywatności, która będzie wyświetlana w momencie, gdy któraś z funkcji Apple'a będzie żądać dostępu do danych osobowych.
Apple udostępniło także macOS 11.13.4, który wprowadza m.in. wsparcie dla zewnętrznych kart graficznych czy funkcję Czat z firmą w aplikacji Wiadomości (niestety, niedostępną w Polsce). Przy okazji wydano także aktualizacje watchOS 4.3 i tvOS 11.3.
Nowe aktualizacje oprogramowania są już dostępne do pobrania. Możecie je pobrać z użyciem dedykowanych mechanizmów do przeprowadzania aktualizacji. Wystarczy kliknąć w Ustawienia i "podążać" za znacznikiem i wyrazić zgodę na pobranie nowej wersji. Pamiętajcie jednak, aby najpierw wykonać kopię zapasową. To tak na wszelki wypadek, gdyby coś poszło nie tak.

L14M4P23 Lenovo Y700-17iSK Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
A32N1405 ASUS N551 N751 G551 G771 GL551 GL771 Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
L13M4P02 L13N4P01 Lenovo Erazer Y50-70AM-IFI Y50-70AM-ISE Y70-70 Y70 Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
A32N1405 ASUS N551 N751 G551 G771 GL551 GL771 Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
L14S4A01 Lenovo V4000 Y50C Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
A32N1331 ASUS 450 E451 E551 PU450 PU451 PU550 PU551 PRO450 Bateria pasuje do następujących modeli laptopów

środa, 28 marca 2018

Nowa luka w iOS 11. Kod QR może przekierować na stronę z wirusami

Apple nie ma szczęścia w przypadku iOS 11. W systemie co rusz wykrywane są nowe luki. Najnowsza z nich dotyczy obsługi kodów QR w aparacie. Odpowiednio przygotowany kod może zostać wykorzystany do przeniesienia użytkownika na stronę ze złośliwym oprogramowaniem. Firma z Cupertino wie o tej luce od grudnia.
iOS 11 postrzegany jest jako jeden z najbardziej niedopracowanych systemów Apple'a. Niemiecki Infosec doszukał się kolejnej dziury, która tym razem związana jest z obsługą kodów QR w aplikacji aparatu. Jak dobrze wiemy, w ten sposób można łatwo zeskanować kod i pobrać aplikację. Niestety, funkcję można także wykorzystać do ataków.
Luka znajdująca się w iOS 11 pozwala na przeniesienie użytkownika na stronę internetową, gdzie można umieścić złośliwy kod. Ten następnie może zostać wykorzystany do wykradzenia prywatnych danych czy w innym celu. Jakby tego było mało, to Apple wie o tym zagrożeniu nie od dziś. Firmę z Cupertino poinformowano o tym już pod koniec zeszłego roku.
Aktualna wersja iOS 11.2.6 nadal zawiera lukę. Poniżej widzicie zrzut ekranowy, na którym widać, że kod QR ma prowadzić na stronę Facebooka. W rzeczywistości otwierana jest strona internetowa Infosec.
Apple zapewne wkrótce załata dziurę, ale nie wiadomo, dlaczego nie zrobiono tego do tej pory. Tim Cook i spółka wiedzą o tej luce dokładnie od 23 grudnia, a więc od trzech miesięcy. Pamiętajcie, że oprogramowanie firmy z Cupertino również warto zabezpieczyć z użyciem pakietów ochronnych, które w polskich sklepach dostępne są także w cenach poniżej 100 złotych.

A32N1405 ASUS N551 N751 G551 G771 GL551 GL771 Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
A32N1331 ASUS 450 E451 E551 PU450 PU451 PU550 PU551 PRO450 Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
VGP-BPS33 SONY VAIO SVT-14 SVT-15 T14 T15 Touchscreen Ultrabooks Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
45N1704 45N1705 45N1706 45N1707 Lenovo Thinkpad 12.5" S1 Yoga Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
C11P1502 ASUS ZENPAD 10 Z300C Z300CL Z300CG 10.1 Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
PX03XL HSTNN-DB4P HP ENVY TouchSmart M6-K025dx Bateria pasuje do następujących modeli laptopów

piątek, 23 marca 2018

iPhone X (2018) ma być odczuwalnie tańszy w produkcji, ale czy cena dla klientów się zmieni?

iPhone X (2018), choć pewnie powinniśmy spodziewać się go pod inną nazwą, będzie tańszy w produkcji. Taki raport opublikowało Digitimes Research, które oszacowało, że Apple zapłaci za komponenty tegorocznych smartfonów nawet ponad 10% mniej niż w przypadku modelu z 2017 roku. Wcale to jednak nie musi oznaczać niższej ceny.
iPhone X (2018) to jeden z dwóch nowych telefonów Apple'a z ekranami OLED, których premieryspodziewamy się we wrześniu. Urządzenie jest już w przygotowaniu i z czasem zastąpi jubileuszowy model z 2017 roku, którego ceny w polskich sklepach spadają. Podobno gigant z Cupertino będzie w stanie zaoszczędzić na produkcji nowego modelu.
Digitimes Research oszacowało, że koszty MBOM (Manufacturing Bill of Materials) w przypadku tegorocznego telefonu będą o nawet ponad 10% mniejsze niż w porównaniu do modelu z listopada 2017 roku. Różne szacunki sugerują, że Apple płaci za komponenty i złożenie (a potem jeszcze testy) jednego iPhone'a X około 400 dolarów. To oznacza, że może zaoszczędzić około 40 dolarów na jednym nowym telefonie. Czy to przełoży się na cenę dla klientów?
iPhone X (2018) najpewniej nie będzie tańszy od poprzednika. Ponownie spodziewajmy się cen zaczynających się od 999 dolarów, a w Polsce blisko od 5 tysięcy złotych. Prawda jest taka, że Apple na pewno szuka kosztów zredukowania produkcji. To jednak wcale nie musi (i najpewniej tak będzie) przekładać się na obniżki cen dla klientów. Niestety, ale tak to już jest.
iPhone X to drogi telefon, ale pamiętajcie, że w polskich sklepach znajdziecie także tańsze telefony z iOS. Możecie rozejrzeć się nawet za modelami do tysiąca złotych.

PA3822U-1ACA PA3822E-1AC3 45W Toshiba 19V 2.37A T210 T210D T230 T230D Zasilacze do laptopów
A11-065N1A A065R047L Vizio CT15-A1 CT-14 CT-15Ultrabook PC Zasilacze do laptopów
L14C3K31 Lenovo Yoga Tablet2 1050F YT2-1051F Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
BTY-M6F MSI GS60 seria laptopów Official Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
A32N1331 ASUS 450 E451 E551 PU450 PU451 PU550 PU551 PRO450 Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
ADP-120MH D Lenovo B305 C305 B31R2 Zasilacze do laptopów

wtorek, 6 lutego 2018

iPhone X z nowymi problemami. Tym razem ekran nie reaguje na przychodzące połączenia

Użytkownicy smartfonów iPhone X borykają się z kolejnym problemem. Tym razem związane są one z brakiem oczekiwanej reakcji w momencie przychodzącego połączenia. Wyświetlacz nie podświetla się nawet przez 10 sekund, co skutkuje brakiem możliwości odebrania lub odrzucenia rozmowy. Apple przygląda się tym problemom.
iPhone X niedługo po premierze zaczął sprawiać problemy użytkownikom. Ci skarżyli się na zieloną linię na ekranie czy brakiem reakcji ekranu na dotyk po zmianie temperatury na niższą. Na tym jednak problemów nie koniec. W sieci zrobiło się głośno o nowej przypadłości.
Użytkownicy jubileuszowego telefonu skarżą się na brak prawidłowej reakcji ekranu w trakcie przychodzącej rozmowy. Normalnie ekran powinien się podświetlić, gdzie można odebrać połączenia czy też je odrzucić. Tymczasem na setkach iPhone'ów X tak się nie dzieje. Wyświetlacz potrafi się nie podświetlać przez nawet 10 sekund, co zazwyczaj kończy się nieodebranym połączeniem.
Apple twierdzi, że już bada te problemy. Takie informacje opublikował serwis Macrumors, który otrzymał odpowiedź od firmy z Cupertino. Podobno problem wcale nie jest nowy, bo część osób twierdzi, że zaczął występować zaraz po listopadowej premierze iPhone'a X . Prawdopodobnie błędy zostaną rozwiązane poprzez stosowną aktualizację systemu iOS, ale nie wiadomo na razie, kiedy to dokładnie nastąpi.

PA5162U-1BRS 5600mah Toshiba Portege R30 R30-A seria Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
PA5163U-1BRS 8100mah/93WH Toshiba PORTEGE R30-A-137 R30-A-17D seri Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
C11P1404 1540mAh ASUS Zenfone 4 A400CG Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
C11P1404 1720mAh ASUS ZenFone 4.5 A450 Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
L14D2P31 Lenovo Tab 2 X30F X30M A10-70F Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
 508152-001 503376-001 HP/COMPAQ 6000 240W PSU ELITE 8000 Zasilacze do laptopów
C21N1347 ASUS X555 X555LA X555LD X555LN 2ICP4/63/134 Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
FPCBP434 Fujitsu LifeBook AH544 E733 E734 S904 seria Bateria pasuje do następujących modeli laptopów

czwartek, 1 lutego 2018

5 powodów, dla których telefon z Androidem jest lepszy od iPhone'a

Od kiedy pamiętam w sieci trwają nieustanne dyskusje na temat wyższości systemu iOS nad Androidem i odwrotnie. To tylko kropla w morzu wyimaginowanych konfliktów społeczeństwa w 2018 roku.
Kto z nas nie spotkał się z sytuacją, w której ktoś udowadnia przewagę konsol Sony nad tymi od Microsoftu lub PC-ta nad Makiem? Jednak czy tego typu udowadnianie swoich racji ma jakiekolwiek znaczenie? Czy aby na pewno trawa jest bardziej zielona po jednej ze stron?

Dystans wskazany…

Jestem użytkownikiem iPhone'a. Poza wersją 5C byłem właścicielem praktycznie każdego modelu. Nie oznacza to jednak, że zaprzedałem duszę diabłu z Cupertino. Wręcz przeciwnie, przez te wszystkie lata starałem się na bieżąco korzystać z alternatywy w postaci systemu od Google. Znam jego mocne i słabsze strony, dlatego jako sądownik jestem w stanie podać Wam… 5 powodów, dla których smartfon z Androidem jest lepszy od iPhone'a.

1. Pełna personalizacja

Jak dobrze wiemy, Android to otwarty system operacyjny działający na jądrze Linuksa. Jednak to tylko teoria. Dla nas, jako użytkowników, najważniejsza jest praktyka. System od Google daje nam niespotykane możliwości personalizacji telefonów, tak jak kiedyś robił to Windows Mobile. Zmiana tapety, wyglądu ikon czy nakładki systemowej to tylko ułamek możliwości konkurenta iOS. Siłą Androida są modyfikacje. Jedną z najstarszych i najpopularniejszych jest CyanogenMod. Jakie znaczenie mają tego typu mody? Niech za odpowiedź posłużą telefony OnePlus . Pierwszy model tego producenta został dostarczony na większość rynków z preinstalowanym systemem Cyanogen OS... czyli komercyjnym wariantem CyanogenMod.

2. Progres Androida. Regres iOS

Na przełomie ostatnich lat system z zielonym robotem zrobił gigantyczny postęp. Oczywiście, nie mówię tu o czystym oprogramowaniu znanym chociażby z Google Pixel 2  czy wcześniejszych modeli Nexus . Niech za przykład posłużą Nam bardzo dobre nakładki systemowe MIUI od Xiaomi  lub OxygenOS by OnePlus . Nawet Samsung znany z osławionego Touchwiza zanotował duży progres w nowym Samsung Experience. Co z Apple? Gigant z Cupertino w zeszłym roku dał nam do dyspozycji jedną z najbardziej niedopracowanych wersji mobilnego systemu, czyli iOS 11, którą można znaleźć np. w iPhone'ach X .

3. Różnorodność

Android to nie tylko system i nakładki, lecz także ogromna baza urządzeń produkowanych przez dziesiątki firm. Obecnie udział na rynku systemu od Google oscyluje w granicach 90%. W Androida swój sprzęt wyposażają marki takie jak Samsung, LG, Huawei, Sony, HTC , Xiaomi czy OnePlus. To tylko pokazuje jak różnorodność wyboru przekłada się na zainteresowanie produktem. Siłą smartfonów z Androidem jest nie tylko mnogość producentów, lecz także wachlarz cenowy, co łatwo samemu sprawdzić, klikając w linki umieszczone w tekście.

4. Ceny/spadek

Bezapelacyjnie jednym z głównych czynników decydujących o zakupie smartfona jest jego cena. Apple od zawsze starało się uderzać w segment urządzeń premium. Można byłoby polemizować nad sensem tego określenia, bo w końcu marże narzucane przez Apple są największymi w branży. Jednak to nie czas i miejsce na tego typu dywagacje. Android jest silny, ponieważ niezależnie od zasobności naszego portfela jesteśmy w stanie nabyć taki model, na który nas po prostu stać. Szerokie widełki cenowe to nie tylko dopasowanie się do naszych możliwości finansowych, lecz także możliwość znalezienia telefonu, który w ich ramach usatysfakcjonuje nas pod względem funkcjonalności. Dodając do tego szybki spadek ich cen, otrzymujemy możliwości, których jedyną granicą jest zasobność naszych portfeli.

5. Pamięć zewnętrzna

W czasach nagrywania filmów w rozdzielczości 4K, rozmiarów gier sięgających kilku gigabajtów, pamięć magazynowa stała się jednym z ważniejszych czynników decydujących o wyborze telefonu. Apple od zawsze ograniczało jej wybór do pamięci wewnętrznych od 4 GB w oryginalnym iPhonie z 2007 roku do 256 GB w jubileuszowym modelu X. Problem tego typu praktyk ma swoje odzwierciedlenie w finansach. iPhone X w wersji 64 GB kosztuje oficjalnie 4979 złotych . Model z pamięcią 256 GB to już wydatek 5729 złotych. Zatem według Apple dodatkowe 192 GB kosztuje bagatela… 750 zł. Osoba mająca możliwość rozbudowy swojego telefonu o kartę microSD, wydatek ten może ograniczyć do kwot od ok. 100 do ok. 300 złotych. Tyle kosztują, w zależności od klasy, karty microSD 256 GB . Oczywiście, nie trzeba od razu inwestować w karty o takiej pojemności. Dodatkowe 32 lub 64 GB to wydatki rzędu kilkudziesięciu złotych. Moim zdaniem, to kolejna przewaga telefonów z system od Google.

Podsumowanie

Czasy w których iPhone wyprzedzał telefony z Androidem minęły bezpowrotnie. Mimo że na co dzień używam iOS, a moje główne środowisko pracy to ekosystem Apple, muszę zaznaczyć, że w wielu aspektach smartofny z Androidem są po prostu lepszym wyborem niż iPhone'y. Podejrzewam też, że nie miałbym problemów z napisaniem alternatywnego tekstu z 5 powodami za Apple, co tylko uświadamia fakt, jak ciasno i konkurencyjnie zrobiło się na rynku w 2018 roku. Być może przeczytaliście ten artykuł, oczekując jasnej odpowiedzi na pytanie, który telefon kupić. Mam złe wiadomości - nie ma na nie jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko jest zależne od Waszych potrzeb, priorytetów i oczekiwań. Znaczenie ma też środowisko, w jakim pracujecie oraz możliwości finansowe. Tym artykułem przede wszystkim chciałem pokazać, że dla wielu Android będzie lepszym wyborem niż smartfon od Apple, innych natomiast tylko utwierdzi w przekonaniu o wyższości iPhone'a nad systemem od Google. Prawda jak zawsze leży gdzieś po środku, a ostateczny jej kształt uformować możecie tylko Wy.

4GVGH DELL XPS 15 9550 4GVGH 1P6KD Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
90V7W Dell XPS 13 5K9CP DIN02 JD25G Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
45N0111 42T5284 20V 8.5A Y410P Y500 Y500N Y560 Y510P ładowarka do laptopa Zasilacze do laptopów
L11C2P32 Lenovo 3.7V 2cells Li-Polymer S6000,S6000-F Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
A32N1405 ASUS N551 N751 G551 G771 GL551 GL771 Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
FX30 Motorola XT1575 Moto X Pure Edition / Moto X Style Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
C21N1347 ASUS X555 X555LA X555LD X555LN 2ICP4/63/134 Bateria pasuje do następujących modeli laptopów

wtorek, 7 listopada 2017

Błąd w iOS 11 nie pozwala wpisywać literki „I”

Apple wciąż ma różnorakie problemy ze swoim najnowszym systemem operacyjnym. Po ostatnich doniesieniach wciąż pokazują się kolejne. Tym razem błąd znaleziony w iOS 11.1 dotyczy jednej z liter, którą klawiatura Apple uparcie zamienia na literkę A oraz znak unicode [?]. Firma ponoć pracuje już nad stosowną poprawką, ale na razie problem można rozwiązać tylko chałupniczymi metodami podmiany znaków.
Jak się okazuje, niektórzy użytkownicy Apple, którzy korzystają z iOS 11.1 mają problemy z wpisywaniem niektórych liter. Konkretnie chodzi o wielką literę "I" (i), która od razu poddawana jest autokorekcie na A z symbolem [?]. Jeden z użytkowników Reddita podał, że klawiatura Apple sugeruje losowy znak taki jak np. A, # lub !, który automatycznie zastępuje literkę I.
Bug dotyczy prawdopodobnie wszystkich aplikacji, w których można wpisywać tekst z klawiatury ekranowej. Na pewno odnaleziono go w iMessage, dotyczy także Twittera oraz Instagrama. Apple wypowiedziało się już w tej sprawie. Błąd ma dotyczyć urządzeń typu iPhone, iPad i iPod Touch, które zostały zaktualizowane do iOS 11.1. Nie wszyscy użytkownicy mają jednak ten sam błąd.
Apple podobno pracuje już nad stosowną poprawką, która miałaby wyeliminować ten błąd. Na razie jednak, kto korzysta z iPhone'a 8 czy iPhone'a X , ten może mieć taki błąd. Aby się go pozbyć, chwilowo możliwa jest tylko zamiana tekstu. W tym celu trzeba się udać do ustawień klawiatury i podmienić I na i.

środa, 25 października 2017

Zobacz, jak wykonać kopię zapasową swojego smartfona

Kopia zapasowa danych przechowywanych w pamięci smartfona lub tabletu pracującego pod kontrolą Androida lub w urządzeniu Apple przydać się może np. w przypadku wymiany na nowszy model. Pokazujemy, jak to zrobić.

Backup smartfona z Androidem

W smartfonach i tabletach instalujemy wiele aplikacji, gier, pobieramy e-booki, zapisujemy różnego typu multimedia. Gdy nagle zdarzy się wypadek lub awaria urządzenia - dane mogą przepaść. Dlatego lepiej jest wcześniej zabezpieczyć je, wykonując kopię zapasową. Taką kopię możemy później przywrócić i dalej korzystać z potrzebnych plików.
Wiedza, jak sprawnie wykonywać kopie danych w smartfonach, przyda się także wtedy, gdy zajdzie potrzeba oddania urządzenia do serwisu. Bardzo często użytkownicy nie są świadomi, że serwisanci zgodnie z procedurą powinni w pierwszym kroku przywrócić telefon do ustawień fabrycznych i sformatować pamięć urządzenia, by chronić prywatność klientów. Dlatego zawsze przed odesłaniem telefonu do serwisu powinniśmy wykonać pełną kopię zapasową urządzenia i najlepiej sami usunąć wszelkie dane, tak aby nie dostały się w niepowołane ręce.
Uwaga! Nie zawsze możemy zachować 100 procent danych z urządzenia - jest to uzależnione od wybranej metody i od stopnia naszego zaawansowania. Poza wiedzą nie potrzebujemy jednak wiele - tak naprawdę oprócz urządzenia mobilnego wystarczy przewód USB i komputer (w przykładach pokazanych w tym poradniku - z systemem Windows 10) oraz odpowiednia aplikacja.
Różni producenci smartfonów oferują różne formy wykonywania kopii zapasowych. Najczęściej takie kopie można przywrócić tylko na urządzeniu tej samej firmy. Możemy także korzystać z aplikacji niezależnych, udostępnianych przez twórców oprogramowania. Alternatywną metodą jest wykorzystanie specjalnego interfejsu ADB, dzięki któremu możemy bez pomocy aplikacji dokonać pełnego back­upu urządzenia.

Co to jest root?

Uzyskać roota w systemie Android, to znaczy mieć pełną kontrolę nad urządzeniem z prawami administratora. Zrootowany smartfon możemy dowolnie modyfikować, kopiować, a także kasować w nim dowolne pliki.
Ostatnio coraz więcej producentów zaczyna udostępniać fabrycznie odblokowane urządzenia z możliwością aktywowania praw roota. To spore ułatwienie dla mniej zaawansowanych użytkowników. Praktycznie każde urządzenie można jednak odblokować, korzystając z poradników do konkretnego modelu. Uwaga! Jeśli producent na to nie zezwala, odblokowanie telefonu grozi anulowaniem gwarancji. W przypadku starszych urządzeń jest to jednak właściwie jedyne sensowne rozwiązanie.
Producenci nie aktualizują systemu i oprogramowania w starszych modelach, przez co użytkownicy zmuszani są do zakupu nowego, aktualnego sprzętu. Jeśli jednak odblokujemy nasze urządzenie, będziemy mogli sami zaktualizować Androida do najnowszej wersji, korzystając z ROM-ów udostępnianych w internecie na zasadach Open Source.

Co nam daje root

  • Możliwość usuwania systemowych aplikacji oraz bloat­ware (śmieciowe oprogramowanie instalowane przez operatora).
  • Możliwość wykonania pełnego backupu wraz z ustawieniami systemowymi oraz danymi aplikacji.
  • Możliwość instalacji najnowszego firmware'u dla naszego urządzenia stworzonego przez różnych deweloperów.
  • Możliwość zmiany jądra systemu i kontrola nad procesorem - oszczędność baterii.
  • Niczym nieograniczone możliwości konfiguracji wyglądu systemu i dodatkowe funkcje.

Backup pełny i niepełny

Nie każda kopia zapasowa zabezpiecza wszystkie dane z urządzenia. Korzystając z aplikacji producentów, najczęściej nie możemy zabezpieczyć danych programów, tapet, SMS-ów, MMS-ów i różnego typu ustawień systemowych, jak na przykład hasła do różnych sieci Wi-Fi.
Niezależne aplikacje do wykonywania backupu mają podobne ograniczenia. Pełny backup jest możliwy właściwie tylko w przypadku, gdy nasze urządzenie jest odblokowane i mamy prawa roota. Możemy wtedy zachować wszystkie dane i informacje. Najlepszą i najbardziej pewną metodą jest wykonanie pełnego backupu całego systemu z poziomu recovery (patrz ramka obok). W ten sposób tworzymy obraz systemu, który może być w dowolnej chwili przywrócony. Osoby, które lubią eksperymentować z różnymi ROM-ami, powinny zawsze mieć przynajmniej jedną lub dwie sprawdzone kopie zapasowe w bezpiecznym miejscu, na wszelki wypadek.

Konto Google

Każde urządzenie z Androidem z zainstalowanym pakietem Goo­gle Apps wymaga od nas zalogowania się do konta Google w celu na przykład korzystania ze Sklepu Play. Możemy jednak znacznie szerzej wykorzystywać konto Google w smartfonie. Jest to świetny sposób na przechowywanie wielu informacji z telefonu i szybki ich transfer do nowego urządzenia.
Warto też spróbować wykorzystać to, co już mamy. Zanim zaczniemy instalować nowe aplikacje (omówione na kolejnych stronach) i zanim odblokujemy nasz smartfon, warto przekonać się, jakie wbudowane narzędzia znajdziemy w naszym urządzeniu - być może wystarczą do naszych celów.

Aplikacje producentów

Samsung Kies 3

Aplikacja Samsung Kies 3 do urządzeń Samsunga, w najnowszej wersji wspiera tylko urządzenia z Androidem 4.3 i wyższym. Pozwala na aktualizację firmware'u, wykonanie backupu, synchronizację plików. Komunikacja może odbywać się przez USB lub Bluetooth. Niestety, nie można wykonać pełnej kopii, brakuje też synchronizacji kontaktów z Outlookiem w komputerze (co było możliwe w starszych wersjach).

Xperia Companion

Aplikacja Xperia Companion przeznaczona dla posiadaczy urządzeń firmy Sony. Pozwala na bardzo wygodne wykonywanie kopii zapasowej, jak również na synchronizowanie plików i aktualizację oprogramowania. Umożliwia łączenie się z telefonem poprzez kabel USB, Bluetooth oraz Wi-Fi (przy ważnych operacjach zaleca się USB). Interfejs jest podzielony na przejrzyste moduły, a korzystanie z programu jest intuicyjne.

Huawei Hisuite

Aplikacja Huawei Hisuite dostępna w języku polskim, pozwala na zarządzanie urządzeniami firmy Huawei. Dzięki niej będziemy mogli zaktualizować oprogramowanie i zachować dane z urządzenia. Obsługa jest prosta i nawet przywracanie danych nie powinno sprawić problemów.

Xiaomi Misuite

Dzięki temu programowi będziemy mogli zabezpieczyć dane z urządzeń firmy Xiaomi. Jedynym problemem aplikacji jest brak wsparcia dla języka polskiego. Pozwala łatwo zachować kontakty, wiadomości, zdjęcia i cały system.

Kopia danych konta Google

Zaletą tej metody jest przede wszystkim prostota całego procesu. Oczywiście ta metoda jest daleka do pełnego back­upu, ale pozwala zachować podstawowe informacje, takie jak kontakty, Kalendarz Google, zawartość Dysku Google, e-maile w usłudze Gmail. Możemy porządkować kontakty później nawet na komputerze, korzystając z narzędzi dostępnych w przeglądarce. Na różnych urządzeniach proces ten może wyglądać nieco inaczej, ale sprowadza się do tego, że trzeba uruchomić Ustawienia i znaleźć w nich odpowiednie polecenie: Zarządzanie kontami lub Konta. Następnie naciskamy Google. Jeśli korzystamy z więcej niż jednego konta Google na naszym telefonie, wybieramy to, z którego dane chcemy zabezpieczyć.
Następnie za pomocą przełączników zaznaczamy odpowiednie opcje, które nas interesują - i to wszystko. Jeśli chcemy, możemy wymusić synchronizację, naciskamy górny prawy róg opcji i wybieramy pozycję Synchronizuj teraz.

Przywracanie kopii danych konta Google

Po zakupie nowego urządzenia z Androidem wystarczy tylko zalogować się za pomocą tego samego konta Google, którego dane zabezpieczyliśmy kopią, i rozpocząć synchronizację. Dzięki temu bardzo szybko będziemy mogli korzystać z naszych kontaktów. Oczywiście przywrócone zostaną tylko dane, które zostały zaznaczone do synchronizowania (patrz wskazówka Kopia danych konta Google).

Ręczna kopia wybranych danych

Bardzo prostym sposobem, który sprawdzi się zwłaszcza w przypadku mniej zaawansowanych użytkowników, jest wykonanie kopii plików użytkownika ręcznie.
1. Podłączamy urządzenie mobilne do komputera za pomocą USB, a następnie na ekranie głównym wybieramy sposób połączenia MTP.
2. Czekamy, aż nasze urządzenie zostanie rozpoznane, a odpowiednie sterowniki automatycznie zainstalowane (w Windows 10).
3. W Eksploratorze plików odnajdujemy nasze urządzenie i kopiujemy wszystkie pliki, które chcemy zabezpieczyć, do wybranego folderu na dysku komputera. W ten sposób najprościej można zachować pliki z urządzenia mobilnego w nieskompresowanym formacie.

Instalacja Custom Recovery

Każde urządzenie ma wbudowane stockowe recovery o podstawowej funkcjonalności. Jak uruchomić recovery, dowiemy się z instrukcji obsługi naszego urządzenia, najczęściej trzeba nacisnąć kombinację przycisków głośności i zasilania. Możliwość zaawansowanych operacji, takich jak pełny backup z kompresją, jest jednak dostępna tylko w custom recovery, takim jak TWRP.
Instalacja custom recovery i korzystanie z niego jest dość proste. Musimy tylko mieć prawa roota w naszym urządzeniu (każdy model roo­tuje się w inny sposób - trzeba znaleźć w internecie instrukcję odpowiednią dla naszego urządzenia). Oto jak zainstalować custom recovery.
Uwaga! Opisane kroki wykonujemy przy naładowanej baterii, wyjętej karcie SIM i wyłączonym połączeniu sieciowym - to zapewnia stabilne środowisko.
1. Wyszukujemy w Sklepie Play aplikację Official TWRP App i instalujemy ją.
2. Po instalacji naciskamy polecenie Backup Existing Recovery. Dzięki temu nasze obecne recovery zostanie wyciąg­nięte z systemu i zachowane.
3. Gdy upewnimy się, że zakończyliśmy ten krok, wybieramy opcję TWRP Flash.
4. Naciskamy Select Device i wyszukujemy nasze urządzenie.
Baza aplikacji jest naprawdę ogromna i są w niej wszystkie używane urządzenia. Po odnalezieniu naszego modelu wybieramy najbardziej aktualną wersję recovery i naciskamy Download TWRP.
5. Po potwierdzeniu praw roota będziemy mogli wgrać nowe recovery.
Naciskamy Select file to flash…, odnajdujemy pobrany obraz recovery, zaznaczamy go i naciskamy Flash to recovery.
6. Po chwili powinniś­my mieć nowe recovery, które będzie miało znacznie szersze możliwości. Od teraz nic nie stoi na przeszkodzie, by wykonać pełny backup czy przeprowadzić instalację nowego firmware'u.

Szybkie i bezpieczne korzystanie z recovery

Uruchamiamy nasze urządzenie w trybie recovery - dużą zaletą TWRP w odróżnieniu od innych custom recovery jest możliwość kontroli wszystkich funkcji za pomocą dotyku, a nie przycisków głośności i zasilania.
Domyślnie TWRP instalowane jest w języku angielskim (w przypadku chińskich urządzeń może zdarzyć się instalacja w języku chińskim), ale zmiana na polski jest dość prosta. Uwaga! Dla ułatwienia: układ menu jest identyczny w przypadku wszystkich języków.
1. Na ekranie głównym naciskamy Ustawienia.
2. Następnie naciskamy ikonę kuli ziemskiej po prawej stronie.
3. Teraz wystarczy tylko wybrać język polski i nacisnąć Wybierz język.

Dla jeszcze bardziej zaawansowanych

Po zainstalowaniu custom recovery i wykonaniu pełnej kopii zapasowej możemy na przykład odnaleźć specjalnie stworzone dla naszego urządzenia custom ROM-y z różnymi ulepszeniami i możliwościami konfiguracyjnymi. Nowy system wgrywamy, naciskając Instaluj w TWRP, a następnie wybieramy odpowiedni plik w formacie ZIP. Instalacja powinna przebiegać bezproblemowo, warto jednak pamiętać, aby po instalacji wyczyścić cache i wyzerować statystyki baterii.
Redakcja dołożyła wszelkich starań, by wszystko opisać jak najdokładniej, ale nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne szkody czy utratę danych.

Backup z TWRP

1. Po uruchomieniu recovery naciskamy Kopia.
2. Teraz możemy wybrać, co chcemy zachować w naszej kopii zapasowej.
Musimy jednak pamiętać, że dane zostaną zapisane na karcie pamięci lub wewnątrz urządzenia - musimy mieć odpowiednio dużo wolnego miejsca do wykonania kopii.
3. Proces zacznie się po przesunięciu suwaka u dołu ekranu. Następnie kopię możemy przesłać do komputera w celu zachowania na znacznie pojemniejszym dysku. Możemy wykonywać takie kopie co miesiąc i zachowywać dwie ostatnie, a starsze kasować.

Przywracanie z TWRP 

1. Upewniamy się, że kopia, którą chcemy przywrócić, jest w pamięci wewnętrznej naszego urządzenia lub karcie SD. Uruchamiamy recovery i naciskamy Przywróć.
2. Teraz wybieramy odpowiednią kopię.
W ten sposób w każdym momencie możemy przywrócić dokładnie taki sam stan telefonu, w jakim wykonywaliśmy kopię, łącznie z ustawieniami aplikacji, SMS-ami i wszystkimi informacjami o systemie.

Kopia zapasowa z wykorzystaniem ADB

1. Na komputerze musimy zainstalować specjalny interfejs ADB, sterowniki obsługi urządzeń z systemem Android i inne dodatki - wszystko znajduje się w jednej paczce i jest dostępne do pobrania z KŚ+. Paczkę instalujemy, wciskając po uruchomieniu Y i Enter - trzy razy.
2. Teraz możemy wykonać kopię. Uruchamiamy Wiersz polecenia jako administrator i podłączamy smartfon do komputera. Upewniamy się, że urządzenie jest w trybie MTP i włączone jest Debugowanie USB (informacje, jak to zrobić, można znaleźć dla każdego modelu w internecie).
3. W komputerze wpisujemy i zatwierdzamy komendę adb devices. Powinniśmy zobaczyć nasze urządzenie jako ciąg znaków i cyfr.
4. Wpisujemy komendę adb backup -apk -shared -all -f C:\backup2017rok.ab. Po zatwierdzeniu na ekranie smartfona pojawi się informacja o wykonywaniu kopii - wystarczy nacisnąć Backup My Data.
5. Operacja może potrwać dość długo i zależy od wydajności naszego urządzenia i rozmiaru jego pamięci.

Alternatywne metody wykonywania kopii zapasowej

Oprócz custom recovery możemy skorzystać z innych metod wykonania backupu, jak interfejs ADB czy też specjalne aplikacje ze Sklepu Play. Oczywiście bez praw roota nie będziemy mogli wykorzystać w pełni potencjału aplikacji, które przy instalacji informują, że wymagają uprawnień administratora. W przypadku metody ADB nie jest wymagane posiadanie roota - jest to dość uniwersalny sposób. Powinien zadziałać w przypadku każdego urządzenia niezależnie od wersji systemu Android. Pozwala także na skorzystanie z chmury w celu przechowywania kluczowych danych z naszego urządzenia.

Przywracanie z ADB

1. Operacja przywracania jest dość prosta. Powtarzamy kroki 2 i 3 porady Kopia zapasowa z wykorzystaniem ADB.
2. Teraz wystarczy w komputerze wpisać adb restore C:\backup2017rok.ab i zatwierdzić. Na urządzeniu musimy potwierdzić proces przywracania i po dłuższej chwili wszystkie dane zostaną przywrócone. Jest to bezinwazyjna, bezpieczna metoda wykonywania kopii zapasowej oraz jej przywracania, dostępna dzięki wykorzystaniu środowiska deweloperskiego dla systemu Android.

Aplikacje ze sklepu Play

SMS Backup & Restore
Przydatnym uzupełnieniem różnych form wykonywania kopii zapasowych jest możliwość zachowania kopii samych SMS-ów i logów połączeń oraz szybkiego ich przywracania. Jest to przydatne zwłaszcza przy zmienianiu urządzeń. W tym wypadku dobrze sprawdza się aplikacja SMS Backup & Restore.
Jest ona dość prosta w obsłudze, nie wymaga praw roota i zajmuje mało miejsca. Można ustawić język polski - wystarczy wejść w Settings, App Language, Polish (spolszczenie nie jest jednak kompletne).
Aplikacja pozwala na zachowanie historii połączeń w chmurze z wykorzystaniem Dropbox i Google Drive oraz w pamięci wewnętrznej.
Titanium Backup
Jest to najbardziej kompletne narzędzie do wykonywania kopii zapasowych w systemie Android. Wymaga praw roota.
Dzięki nim możemy dokonać pełnego backupu nawet aplikacji systemowych. W darmowej wersji pozwala na wykonanie kopii i jej przywrócenie (kopia zostanie zapisana w pamięci wewnętrznej telefonu). Jeśli wykupimy licencję PRO za mniej więcej 24 złote, będziemy mog­li korzystać z wielu dodatkowych funkcji, jak synchronizacja z chmurą  i szyfrowanie kopii.
Aplikacja jest bardzo złożona, jednak podstawowe operacje dotyczące kopii są na tyle intuicyjne, że każdy powinien sobie z nimi poradzić. Przywracanie kopii jest również proste.
Aby zmiana smartfona na nowy nie wiązała się z utratą potrzebnych danych, wystarczy wykorzystać wbudowane opcje pozwalające na logowanie się do urządzeń poprzez uniwersalne konta, czyli konto Google w wypadku urządzenia z Androidem.

Kopia zapasowa - iPhone

  • Jeżeli chcemy stworzyć kopię zapasową iPhone'a lub iPada lokalnie, na swoim komputerze, najlepiej wykonać ją za pośrednictwem aplikacji iTunes. Za pomocą iTunes możemy również przywrócić dane.
  • Mamy też możliwość internetowej archiwizacji iPhone'a w chmurze iCloud.

Kopia w komputerze: iTunes

1. Podłączamy iPhone do komputera kablem USB i uruchamiamy program iTunes.
2. Klikamy na ikonę iPhone'a. Program przenosi nas do widoku urządzenia. Znajdujemy sekcję Kopie zapasowe i zaznaczamy opcję Ten komputer.
3. Klikamy na Archiwizuj teraz,by stworzyć kopię zapasową naszego iPhone'a.
4. Jeśli będziemy potrzebowali przywrócić dane, powtarzamy kroki 1 i 2 i w sekcji Kopie zapasoweklikamy na Odtwórz kopię zapasową.

Kopia w chmurze: iCloud

Kopia w chmurze Apple - iCloud - ma pewne ograniczenia. Nie możemy zrobić kopii filmów, muzyki, e-booków i aplikacji, które nie zostały kupione przez iTunes, App Store lub iBooks Store. Również zdjęcia, które zostały wgrane zewnętrznie, nie zostaną zarchiwizowane.
1. Aby stworzyć backup w iCloud, wchodzimy w ustawienia iPhone'a i naciskamy ikonę iCloud.
2. W ustawieniach iCloud wybieramy Archiwum i włączamy tę funkcję. Od teraz nasz telefon będzie automatycznie archiwizować się przez Wi-Fi. Uwaga! Archiwum iCloud wymaga wolnej przestrzeni w usłudze iCloud Drive. Domyślnie każdy użytkownik ma za darmo 5 GB.

piątek, 15 września 2017

Microsoft zainspirowane iPhone'em rozszerza opcje kontroli prywatności w Windows 10

Microsoft postawił sobie za priorytet oddanie w ręce użytkowników jak najlepiej zabezpieczonego systemu operacyjnego. Po kilku usprawnieniach dotyczących telemetrii oraz zbierania danych, które w teorii miałyby poprawić bezpieczeństwo użytkowników, firma teraz przygotowuje się do wdrożenia kolejnych zmian, tym razem zainspirowanych iOS oraz Androidem.
Wraz z Fall Creators Update, która pojawi się 17 października, Windows 10 będzie pokazywało okienka dla każdej nowej aplikacji i wyszczególniało, jakiego dostępu wymaga dany program, np. kamery w laptopie czy mikrofonu. Co ważne, te powiadomienia będą się pokazywać dla aplikacji, które będziemy instalować dopiero po zaktualizowaniu Windows 10 do Fall Creators Update.
Użytkownicy będą mogli też przejrzeć ustawienia prywatności oraz wymagania danych aplikacji za każdym razem, gdy wejdą w ustawienia, a następnie zakładkę "prywatność". Co więcej, Microsoft ma zamiar także dodać opcję szybkiego dostępu do dokumentacji dotyczącej prywatności. Pojawią się także linki do "zobacz więcej", tak, by można było szybko dostać się do informacji na temat np. lokalizacji, rozpoznawania głosu, diagnostyki czy reklam.
Microsoft wyjasnia, że ma to na celu uproszczenie oświadczenia prywatności i sprawienie, by użytkownik łatwo dostał się do najbardziej interesujących go sekcji. Firma chce, by klienci mieli łatwy dostęp do wszystkich opcji oraz kruczków dotyczących prywatności oraz tego, w jaki sposób kolekcjonowane i używane są nasze dane.

poniedziałek, 11 września 2017

iOS 11 GM ujawnia wiele informacji o iPhonie 8

iPhone 8 zostanie pokazany już za trzy dni, ale Apple nie ustrzegło się przecieków. Część zachodnich serwisów dysponuje systemem iOS 11 GM, czyli najpewniej finalną wersją nowego oprogramowania dla iGadżetów. Jej zawartość prześwietlono i doszukano się wielu nowych informacji o specjalnej wersji smartfona.
iPhone 8 był do tej pory już obiektem wielu przecieków, ale im bliżej do premiery, tym jest ich coraz więcej. Tym bardziej, że zachodnie serwisy branżowe uzyskały dostęp do iOS 11 GM. To prawdopodobnie sfinalizowana wersja nowego systemu i ta wkrótce zostanie udostępniona dla wszystkich.
iOS 11 GM ujawnia nam sporo szczegółów o iPhonie 8. Dostrzeżono tam m.in. animowane emoji o nazwie animoji, które mają w wesołych buźkach wyświetlać mimikę twarzy użytkownika telefonu. Będzie to bazowało na nowym mechanizmie rozpoznawania twarzy. Przykład takich animacji widzicie poniżej.
Następnie mamy informacje o ekranie. Zostanie tutaj zastosowana technologia True Tone znana z iPadów. Rozdzielczość wyświetlacza to 1125 x 2436 pikseli. iOS 11 GM ujawnia też informacje o Face ID. To wspomniany mechanizm rozpoznawania twarzy, który zastąpi wysłużone Touch ID.
iPhone 8 pozwoli także na nagrywanie wideo w jakości 4K UHD przy 60 fps. Jedna minuta takiego filmu ma zająć około 450 MB w pamięci, ale przy użyciu nowego algorytmu HEVC rozmiar zostanie zmniejszony do 400 MB. W trakcie nagrywania wideo w jakości 1080p będzie można liczyć na nawet 240 fps! iOS 11 zawiera też kilka rysunków z zarysem nowego iPhone'a i część z nich obejrzycie niżej.

iPhone 8 zostanie pokazany za trzy dni

iPhone 8 ma premierę we wtorek. Tego dnia Apple odsłoni wszystkie karty i dowiemy się prawie wszystkich informacji o jubileuszowym iPhonie. Plotki jednak sugerują, że jego masowa produkcja rozpoczęła się później niż modeli 7s i 7s Plus. Dlatego dostępność w sklepach przewidziano na październik, ale o tym przekonamy się za trzy dni.

środa, 23 sierpnia 2017

iPhone 8 wyprzedzi konkurencję w rozpoznawaniu twarzy.

iPhone 8 prawdopodobnie zostanie pozbawiony Touch ID, ale Apple opracowało inne rozwiązanie do identyfikacji użytkownika. To mechanizm rozpoznawania twarzy i jeśli wierzyć nowym informacjom, to będzie to tak zaawansowana funkcja, że konkurencja zostanie daleko w tyle. Nawet Qualcomm, który podobno też nad tym pracuje.
iPhone 8 nie dostanie czytnika linii papilarnych i to już w zasadzie pewna informacja. Sugeruje to coraz więcej przecieków. W zamian telefon otrzyma rozbudowany mechanizm rozpoznawania twarzy użytkownika. Wiemy, że Qualcomm też pracuje nad podobnym rozwiązaniem i chce je mieć gotowe dla partnerów w przyszłym roku. Możliwe jednak, że na tak dobry mechanizm, jak ten od Apple'a, trzeba będzie poczekać dłużej.
Ming Chi Kuo, analityk KGI Securities, który dostarcza nam często sprawdzonych informacji ze świata smartfonów, twierdzi, że Qualcomm nie będzie w stanie wypracować w ciągu roku tak doskonale działającej funkcji. Ma to nastąpić w późniejszym czasie. Kiedy? Możliwe, że dopiero w okolicy połowy 2019 roku.
iPhone 8 ma otrzymać bardzo sprawnie działające rozpoznawanie twarzy. Plotki sugerują, że czujniki 3D będą w stanie rozpoznawać użytkownika również pod kątem, gdy telefon będzie leżał obok na biurku czy w innym miejscu. Cały praces ma trwać ułamek sekundy. Jeśli okaże się to prawdą, to Apple rzeczywiście mocno podniesie poprzeczkę konkurencji. O tym jednak przekonamy się we wrześniu, bo wtedy odbędzie się premiera nowych iPhone'ów.

środa, 7 czerwca 2017

iOS 11 będzie mógł usuwać samodzielnie nieużywane aplikacje

iOS 11 jest już dostępny w postaci poglądowej bety dla deweloperów i ci zaczynają odkrywać kolejne sekrety systemu. W oprogramowaniu dostrzeżono nową funkcję, która pozwoli automatycznie kasować nieużywane aplikacje. Jeśli iOS 11 stwierdzi, że dana aplikacja nie jest używana, to zostanie skasowana, ale będzie ją można w dowolnej chwili odtworzyć.
iOS 11 wniesie także wiele pomniejszych usprawnień i udoskonaleń, którymi Apple się nie chwali. W pierwszej becie dla deweloperów dostrzeżono funkcję pozwalającą usuwać nieużywane aplikacje. Jak to działa?
Stosowna opcja dostępna jest w UstawieniaOgólne i iPhone (pamięć). Tam można znaleźć funkcję o nazwie Odinstaluj nieużywane programy. Jej włączenie sprawi, że w momencie, gdy wolne miejsce w iPhonie czy iPadzie zacznie się kończyć, to nieużytkowane programy zostaną automatycznie usunięte. Na szczęście, ustawienia oraz dane programów nie znikną i w razie potrzeby przywrócenia aplikacji zostaną odtworzone.
Wspomnianą funkcję można w dowolnym momencie wyłączyć. W tym celu trzeba jednak udać się do Ustawienia i następnie iTunes Store i App Store, gdzie znajduje się opcja Odinstaluj nieużywane. iOS 11 zostanie udostępniony dla wszystkich użytkowników we wrześniu tego roku.

czwartek, 1 czerwca 2017

Głośnik z Siri i iOS już w produkcji.

Apple rozpoczęło produkcję własnego głośnika z Siri i zmodyfikowanym iOS. Urządzenie będzie konkurowało na rynku z Amazon Echo czy Google Home. Apple wierzy, że jego dotychczasowi klienci docenią dodatkowe urządzenie za sprawą głębokiej integracji z całym ekosystemem czy lepszych możliwości akustycznych niż u konkurencji.
Apple już od lat przygotowywało urządzenia mające być centrum domu inteligentnego. Prace nad nim rzekomo już sfinalizowano, a teraz dowiadujemy się, że rozpoczęto masową produkcją gadżetu. Prawdopodobnie zobaczymy go już w poniedziałek. W trakcie keynote otwierającego WWDC 2017, ale sprzedaż ma ruszyć dopiero później w tym roku.
Głośnik Apple'a z Siri i iOS ma rywalizować z Google Home czy Amazon Echo. Firma z Cupertino wierzy, że urządzenie zostanie docenione przez jej klientów głównie z racji głębokiej integracji z całym ekosystemem czy usługami, których głośniki konkurencji nie zapewnią. Gadżet ma pełnić także rolę huba dla urządzeń zgodnych z HomeKit.
Apple zaimplementowało także wysokiej jakości głośniki, które mają odtwarzać dźwięk przestrzenny. Jedno ze źródeł twierdzi nawet, że gigant testował specjalne czujniki do pomiaru akustyki pomieszczenia. Na podstawie danych dostarczonych przez takie czujniki miałyby być dobierane odpowiednie parametry dźwięku. Nie wiadomo jednak, czy w finalnej wersji urządzenia takie coś się pojawi. Jedno ze źródeł Bloomberga twierdzi też, że głośnik Apple'a jednak nie ma ekranu dotykowego, choć takie przypuszczenia pojawiały się.
Wszystko powinno wyjaśnić się już w poniedziałek. Wtedy odbędzie się keynote otwierający WWDC 2017. Jego początek zaplanowano na godzinę 19:00 naszego czasu.

środa, 17 maja 2017

iPhone 8 na nowych renderach. Wygląda znajomo

iPhone 8 doczekał się porcji kolejnych renderów. Co ciekawe, prezentują one smartfona bliźniaczo podobnego do tego, którego oglądaliśmy ostatnio na renderach Onleaks. Czyżby więc oznaczało to, że iPhone 8 rzeczywiście tak wygląda i to już się nie zmieni lub zmiany będą tylko typowo kosmetyczne? Nie można tego wykluczyć.
Engadget uzyskał wgląd na projekt zewnętrznej obudowy dla iPhone'a 8, na podstawie której stworzono dobrej jakości rendery samego telefonu. Nie ma jeszcze pewności, że tak rzeczywiście wygląda nowy smartfon Apple'a, ale zaczyna to być coraz bardziej prawdopodobne. Rzućmy okiem.
iPhone 8 na poniższych renderach ma inaczej zaprojektowany aparat fotograficzny, gdzie na "garbie" umieszczono ponadto diodę doświetlającą LED i mikrofon. Z przodu obudowy widać duży ekran, ale ten wcale nie pokrywa całego przedniego panelu. Nie widać za to przycisku Touch ID, ale na jednym z renderów wyobrażono sobie miejsce dla skanera linii papilarnych na ekranie.
Powyższe rendery prezentują smartfona bardzo podobnego do tego z renderów CAD, które opublikował Steve Hemmerstoffer. Onleaks twierdził jednak wtedy, że nie ma pewności, że to rzeczywisty wygląd jubileuszowego smartfona z iOS. Może tak, ale tego na 100% nie wiadomo. Tym bardziej, że Apple podobno do niedawna testowało ponad 10 różnych prototypów telefonu.
Oczywiście, wszystko wyjaśni się pewnie we wrześniu, ale iPhone 8 z tak zaprojektowanym aparatem pojawia się w przeciekach coraz częściej. Poza tym, wygląd iPhone'a 7 w zeszłym roku poznaliśmy już w marcu. Do premiery pozostało już tylko kilka miesięcy i jest możliwe, że rzeczywiście wiemy już, jak mniej więcej będzie wyglądał nowy smartfon Apple'a.

czwartek, 4 maja 2017

iPhone 8 z zapowiedzią w trakcie konferencji WWDC 2017?

iPhone 8 jest obiektem coraz liczniejszych przecieków. Analitycy JPMorgan twierdzą, że Apple może w końcu złamać dotychczasowe zasady i możliwe, że dopuści się zajawki nowego telefonu już w trakcie konferencji WWDC 2017. Ta odbędzie się już za miesiąc. Trochę jednak trudno w to uwierzyć, że iPhone 8 rzeczywiście zostanie pokazany 5 czerwca.
Apple prezentuje nowe smartfony od 2012 roku zawsze we wrześniu. Z małymi wyjątkami, jak iPhone SE, który ostatnio trafił do sklepów w wersjach ze zwiększonym miejscem na dane. Analitycy JPMorgan twierdzą w nowym raporcie, że iPhone 8 może doczekać się pewnej zapowiedzi już za miesiąc.
iPhone 8 według specjalistów z JPMorgan mógłby zostać zajawiony w przyszłym miesiącu. Dokładnie 5 czerwca, a więc na keynote otwierającym konferencję WWDC 2017. Z pewnością nie będzie to właściwa premiera telefonu, a jedynie coś w rodzaju sneak preview. O ile w ogóle Apple na to się zdecyduje, a w to naprawdę trudno uwierzyć.
Niestety, iPhone 8 raczej nie zostanie pokazany na WWDC 2017. Apple po prostu tego w przypadku telefonów nie robi na kilka miesięcy przed premierą w sklepach (choć w przypadku Apple Watcha tak było). Jakby tego było mało, to narastająca liczba plotek już teraz negatywnie wpływa na sprzedaż istniejących modeli telefonów z iOS. Przyznał to sam Tim Cook w trakcie telekonferencji z inwestorami, gdy omawiano wyniki sprzedaży i finansowe Apple'a za poprzedni kwartał. Właśnie chociażby z tego powodu firma może unikać takich zajawek.
Apple na WWDC 2017 skupi się przede wszystkim na nowym oprogramowaniu. Zobaczymy zapowiedź systemów iOS 11, macOS 10.13, tvOS 11 oraz watchOS 4. Ostatnie plotki wskazują także na premierę inteligentnego głośnika z Siri.

czwartek, 20 kwietnia 2017

Tylko Android i iOS? Czy w świecie smartfonów jest miejsce na trzeci system?

Android, iOS oraz… no właśnie. Rynek urządzeń mobilnych od lat jest rozdzielony pomiędzy dwa systemy operacyjne. Czy coś w tej kwestii ma szansę się zmienić? A może jeszcze długo będziemy “skazani” wyłącznie na propozycje Google i Apple?
Według najnowszych danych zebranych przez firmę analityczną IDC, niemal każdy użytkownik smartfona korzysta z Androida lub z iOS. Pod kontrolą pierwszej z platform działa aż 86,8% urządzeń, a gigant z Cupertino dostarcza oprogramowanie do 12,5% telefonów. Tylko jedna na ponad trzysta osób ma w kieszeni sprzęt z mobilnym Windowsem, a pozostałe systemy to już zupełna nisza goszcząca ogółem na zaledwie 0,4% smartfonów.
Co jakiś czas słyszymy jednak o kolejnych eksperymentach takich jak przenośny Linux, Tizen czy nawet Sailfish OS. Czy mają one jakiekolwiek szanse na przebicie się do masowej świadomości? A może za jakiś czas do gry wkroczy kolejny duży gracz, który powalczy ze smartfonową hegemonią Androida oraz iOS?
Postanowiliśmy przyjrzeć się tej kwestii w gronie redakcyjnym. Tym artykułem rozpoczynamy nowy cykl - Ring, w którym do dyskusji przystępują dwie osoby o odmiennych poglądach. W pojedynku wzięli udział Michał Pisarski, wydawca serwisu KomputerŚwiat.pl, oraz Maciej Zabłocki, wydawca strony PCLab.pl.  Zapraszamy do lektury - z pewnością pomoże Wam ona wyrobić sobie własną opinię. 
Runda 1: Mamy tę niszę, czy nie?
Michał: W świecie smartfonów nie ma miejsca na kolejny popularny system operacyjny. W porządku, może i budżetowe telefony albo modele sprzedawane w egzotycznych krajach zaoferują jeszcze coś świeżego, ale żadna z nowych platform nie zbliży się w najbliższych latach nawet do 1% udziałów w rynku. Powody można wymieniać bez końca, ale zacznę od tego, który jest moim zdaniem najbardziej frapujący: Android oraz iOS to technologiczny odpowiednik koncepcji Yin i Yang. Platformy te są swoimi przeciwieństwami, ale wpływają na siebie wzajemnie - są współzależne, a jedna nie mógłby istnieć w obecnej formie bez drugiej. Jako całość gospodarują niemal całkowicie potrzeby wszystkich potencjalnych odbiorców.
A że nie są idealne? Na mesjasza i tak nie mamy co liczyć - nie można mieć wszystkiego. Tak to już bowiem działa, że największe potencjalne wady systemów są równocześnie ich zaletami i odwrotnie.Zamknięty iOS ograniczony do kilku urządzeń zapewnia gwarancję aktualizacji, lepszą optymalizację oraz płynniejsze działanie. Otwarty Android poświęca natomiast te cechy na korzyść większych możliwości - zarówno jeśli chodzi o rozwój platformy przez inne firmy, jak i o samo korzystanie ze smartfonów.
Maciej: Spójrzmy na to, co zrobił Microsoft ze swoim Windows Phonem. Kiedy w 2010 roku wyszła pierwsza wersja, oznaczona numerkiem 7, był to pewien powiew świeżości - no bo kafle, inne spojrzenie na telefony i doskonała optymalizacja. Odskocznia od, niemal identycznych, Androida i iOS'a. Jeden zamula, drugi kosztuje więcej od trzymiesięcznej pensji Kowalskiego. System Microsoftu był prosty, przystępny i łatwy w obsłudze, chociaż bardzo ograniczony. Z pomocą przyszła wersja rozwojowa wersja 7.5 wydana rok później, o słodkiej nazwie "Mango", która poprawiła szereg mankamentów. Dasz wiarę, że dopiero wtedy umożliwiono ustawienie własnego dzwonka? Ale żeby nie było zbyt łatwo, musiałeś w tym celu skorzystać ze specjalnej aplikacji, która oferowała wycięte fragmenty niektórych piosenek albo śmieszne teksty z kreskówek czy filmów dla dzieciaków.
Windows Phone w wersji 7, 7.5 czy 7.8 był ograniczony, ale miał jedną, kosmiczną przewagę nad rywalami - prostotę obsługi. Tu wszystko było wyraźne i dostępne na pierwszy rzut oka. Mój dziadek do dziś nie miałby smartfona, gdyby nie te kolorowe kafle, które tak pogodnie uśmiechają się do niego każdego dnia. Są duże, "żywe", a przy tym wyglądają nowocześnie. Dla mojego dziadka to takie rozwiązanie trochę z przyszłości. I jemu to w zupełności wystarcza. Sam miałem Nokię Lumię 710. Telefon ze średniej półki, ale w pełni mnie zadowalał. W nic nie grałem, chciałem tylko odbierać połączenia i wysyłać SMS, ewentualnie mieć dostęp do Fejsa. Przede wszystkim jednak zależało mi na tanim telefonie z doskonale działającym systemem operacyjnym. I właśnie w tę niszę celował wtedy Windows Phone, która jest aktualnie kompletnie niezagospodarowana.

Runda 2: Czego potrzebowałby nowy system? 

Michał: W porządku, czyli masz na myśli prosty system przeznaczony dla osób, które nie wymagają od smartfona zbyt wiele. Taki jak wspomniany przez Ciebie Windows, który poległ? Tizen Samsunga ograniczony do kilku modeli niedostępnych w większości krajów świata? Firefox OS, o którym słyszeliśmy właściwie tylko w dwóch momentach, czyli gdy pojawił się na rynku i gdy z niego zniknął? Zgadzam się z tym, że istnieje pewna nisza. Nie sądzę natomiast, by nowy gracz był w stanie wejść w nią z impetem.
A zresztą: przecież wciąż można kupić urządzenia działające pod kontrolą mobilnego Windowsa. Inna sprawa, że mało kto się na nie decyduje. Telefony z Androidem oferują zwykle uproszczony tryb idealny dla osób, o których mówisz, a w ramach programu Android One od Google'a do sklepów trafiają nieskomplikowane, ale działające porządnie urządzenia. Sam mam kilkoro znajomych, którzy doceniają specyfikę Windowsa, lecz prawie każdy i tak tęskni za niedostępnymi na tej platformie grami czy aplikacjami takimi jak Snapchat. Prawda jest taka, że nawet jeśli nie zamierzamy czegoś używać, zawsze czujemy się bardziej komfortowo z myślą, że moglibyśmy. A nawet najbardziej podstawowe programy na Windows Phone są albo niedostępne, albo mniej rozbudowane od tych z Androida czy iOS. Niejeden dziadek chętnie używałby narzędzia chociażby z rozkładem jazdy autobusów, ale twórcy oprogramowania od lat konsekwentnie olewają Windowsa. W jaki sposób raczkująca platforma z niewielką grupą użytkowników przekonałaby do siebie developerów?
Maciej: Windows poległ, bo aktualizacja do jego dziesiątej wersji przebiegła w bardzo niedbały sposób. Zauważ, że telefony z Windowsem 8.1 chodziły sprawniej, szybciej i płynniej. Microsoft popełnił szereg koszmarnych błędów przy wdrażaniu aktualizacji, przy projektowaniu dziesiątej, mobilnej wersji okienek i przy samej promocji tego oprogramowania. Niczym amatorzy, a to przecież jedna z najbogatszych i największych korporacji świata!
Żeby raczkująca platforma przekonała do siebie developerów, a przede wszystkim producentów smartfonów, musiałaby wejść na rynek w połączeniu z rewolucyjnie wyglądającym, doskonałym telefonem. W dodatku takim, który z miejsca zachwyci cały świat i będzie dostępny wyłącznie pod kontrolą nowego systemu operacyjnego. To jedna z propozycji, mało prawdopodobna. Druga z kolei wyklucza twory w postaci Tizena czy Firefox OS, o których świat zapomniał zbyt szybko i które miały multum istotnych defektów. Tutaj potrzebny jest system, który pozostaje w całości kompatybilny ze wszystkimi, najpopularniejszymi aplikacjami, dostępnymi na iOS i Androida. Jednocześnie musi mieć bardzo niskie wymagania sprzętowe, wysoką klarowność interfejsu i wejść z gigantyczną kampanią marketingową. Wiesz co ludzi mogłoby przekonać? Urzekający wygląd, przystępność, dostępność i ciągły rozwój. Cztery proste kroki do sukcesu. No bo umówmy się, że nikt już dziś Windows Phone'a nie kupi, nikt też go nie wskrzesi, nikt nie rozreklamuje. To trup, o którym należy możliwie szybko zapomnieć. Dla mnie taka nisza jest dalej dostępna i gdyby celnie uderzyć w samo jej centrum, trzeci gracz na rynku mógłby egzystować z dużym pasmem sukcesów.

Runda 3: Kto i jak może wkroczyć do gry?

Michał: Wciąż uważam, że Android w pewnej formie wpisuje się w niszę, o której mówisz. Jasne - musimy godzić się na kilka kompromisów, a parę rzeczy dałoby się zrobić lepiej. Jakoś trudno mi jednak uwierzyć w scenariusz, w którym do gry wkracza nowy zawodnik. Pełną kompatybilność z Androidem na innym systemie bardzo trudno osiągnąć (próbowano przecież wielokrotnie), a twórcy aplikacji nie rzucą się zgodnie na nową platformę - niezależnie od tego, jak będzie atrakcyjna. Chyba że producent przekona ich pieniędzmi. No ale właśnie… kto ma fundusze na przygotowanie systemu i urządzeń, na reklamę oraz układy z twórcami oprogramowania? I kto zdecyduje się na tak ryzykowny ruch? Microsoft już się sparzył, podobnie jak na choćby Amazon. Przykład Amazona pokazał zresztą, że nawet bogaty debiutant z silną, kojarzącą się pozytywnie marką prędzej utopi w tym biznesie mnóstwo pieniędzy, niż cokolwiek ugra. Powiedz kogo widzisz w roli tego zbawiciela, który pokaże nam, że istnieje świat poza zielonym robocikiem i nadgryzionym jabłkiem.
Maciej: Jeszcze kilka lat temu powiedziałbym, że będzie to Microsoft. Dziś już nie stawiam ich w roli firmy, która może dokonać jakiejkolwiek rewolucji. Uważam, że tak wielką siłę przebicia będzie miał albo Facebook, albo Samsung. Z tym, że Koreańczycy już próbują coś z Tizenem, lecz dalej jeszcze nie dojrzeli do tego, by ten rynek zawojować (a mają ku temu środki i możliwości). Do takiego kroku potrzeba dużo pieniędzy, właściwego podejścia i wiary w to, że można. Dalej celujemy w niszę, ale to nie jest tak, że ludzie korzystają z Androida, bo jest najlepszy. To jest tak, że nie mają alternatywy w niskim i średnim segmencie. Nie mają punktu odniesienia, bo na co komu Windows z ograniczonym dostępem do aplikacji? Albo Tizen o którym nikt nie ma pojęcia (lub kojarzy się wyłącznie z zegarkami czy telewizorami)? Albo Firefox OS, który… którego nie ma.
Robiąc nowy system, musisz mu zagwarantować dostęp do podstawowych i najważniejszych dzisiaj aplikacji, bo tymi kupisz kolejnych klientów. Do tego, tak jak wspomniałeś, potrzeba pieniędzy, a te z kolei mogą się nie zwrócić. Biznesowo to będzie bardzo trudne dla każdego, również tego największego, gracza na rynku. Ale w moim odczuciu, jeżeli Samsung przejdzie z Androida na Tizena i zacznie promować swój system w najnowszych telefonach z serii Galaxy S, to takiej rewolucji może dokonać. To jest prawdopodobne i to właśnie na nich postawiłbym swoje oszczędności.

Koniec pojedynku: sędziowie ogłaszają rezultat

Jak widzicie zarówno Michał jak i Maciej dysponują silnymi argumentami na poparcie swojego zdania. Nie zamierzamy ogłaszać rezultatu tego pojedynku. Zamiast tego zachęcamy Was, Czytelników, do dzielenia się własnymi poglądami w komentarzach - pod artykułem, na Facebooku oraz Twitterze.  Z przyjemnością zapoznamy się z Waszymi opiniami. 

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Apple wymieni zepsuty tablet iPad 4 na iPada Air 2, ale nie zawsze

Apple poinformowało centra serwisowe i autoryzowanych partnerów o zmianach dotyczących w wymianie wadliwych iPadów. Dokładnie iPada 4. generacji, który będzie mógł być wymieniany na nowszego iPada Air 2. Niestety, nie zawsze tak będzie ma to być uzależnione od dostępności części czy całych tabletów.
9to5mac uzyskał dostęp do wewnętrznych informacji Apple'a, z których wynika, że w pewnych przypadkach firma z Cupertino będzie wymieniała uszkodzone iPady 4. generacji na nowszy model iPad Air 2. Zmiany obowiązują już od 30 marca. Niestety, nie będzie tak w każdym przypadku.
Wymiana uszkodzonego iPada 4. generacji na iPada Air 2 może zostać dokonana opcjonalnie. Będzie to możliwe, gdy nie będą dostępne części/całe tablety w przypadku starszego modelu. W przeciwnym wypadku nadal będzie to iPad 4.
Klienci, którzy będą otrzymywać, nowsze modele tabletów będą o tym poinformowani. Zostanie im także przekazana informacja o kolorach obudowy oraz zwiększonej pamięci flash na dane, gdyż Air 2 był dostępny z 32 lub 128 GB miejsca.
Jest to o tyle istotne, że iPad Air 2 jest znacznie lepszym tabletem od leciwego już iPada 4. Ma lepsze podzespoły i otrzyma jeszcze aktualizację do systemu iOS 11. Oprogramowanie to już nie trafi na pokład iPadów 4. Co nie zmienia faktu, że oba modele zostały już oficjalnie wycofane ze sprzedaży, ale Aira 2 można jeszcze znaleźć w sklepach.

środa, 22 lutego 2017

iPhone 8 z 3 GB RAM i bez wersji z 32 GB miejsca na dane

iPhone 8 ma być drogim smartfonem, ale w zamian Apple nie zamierza oszczędzać na podzespołach. Najtańszy wariant telefonu ma dostać 64 GB miejsca na dane. Opcji z 32 GB nie będzie. Poza tym iPhone 8 ma dostać 3 GB pamięci operacyjnej RAM. Podobnie jak iPhone 7 Plus. Raport zawiera także pewne informacje o ekranie.
iPhone 8 już niedługo zostanie sfinalizowany. Ma to nastąpić do końca tego kwartału, czyli maksymalnie za kilka tygodni. Dlatego w sieci pojawia się coraz więcej plotek na temat tego telefonu. Najnowsze z nich dotyczą ekranu oraz rozmiaru pamięci.
iPhone 8 ma jednak dostać płaski ekran OLED. Wynika to z problemów produkcyjnych w przypadku zakrzywionych paneli. Pojawi się za to szkło 2.5D, które nada mu charakterystyczny wygląd. Następnie czytamy, że smartfon ma dostać 3 GB pamięci operacyjnej RAM, czyli tyle samo co w iPhonie 7 Plus. Kolejna informacja dotyczy miejsca na dane. iPhone 8 ma być oferowany tylko w opcjach 64 i 256 GB. To oznacza, że wersji z 32 GB miejsca nie będzie.
TrendForce dodaje, że iPhone 8 otrzyma także zaawansowaną kamerę z funkcjami AR czy rozpoznawaniem twarzy, co zresztą sugeruje ostatnie przejęcie Apple'a. Wraz z zupełnie nowym smartfonem z iOS powinniśmy spodziewać się także modeli 7s i 7s Plus, o czym serwis źródłowy również wspomina. Premiera we wrześniu.

poniedziałek, 13 lutego 2017

iPhone 8: przejściówkę na minijacka będziesz musiał dokupić

iPhone 7 został pozbawiony klasycznego złącza słuchawkowego. Słuchawki z 3,5-mm wtyczką można jednak podłączyć z użyciem dołączanej do opakowania przejściówki. Za ponad pół roku zadebiutuje iPhone 8 i Apple zamierza pójść jeszcze o krok dalej. W opakowaniu z nowymi smartfonami nie znajdziecie przejściówki na minijacka.
iPhone 8 zadebiutuje za ponad pół roku, ale Apple pomału kończy prace nad nowymi smartfonami i nowych informacji dostarcza nam raport Macotakara - japońskiego bloga, który w przeszłości dostarczał sprawdzone informacje o Apple. Jeśli wierzyć nowym plotkom, to w opakowaniu z nowymi iPhone'ami nie znajdzie się przejściówka na minijacka, która jest w pudełkach z iPhone'ami 7. To oznacza, że trzeba ją będzie dokupić.
Apple pozbyło się złącza minijack i stawia na bezprzewodowe słuchawki z Bluetooth. Najpierw zadebiutowały AirPods, a w zeszłym tygodniu BeatsX. Firma chce pewnie pomału odzwyczajać klientów od minijacka i zabranie im przejściówki może być kolejnym etapem do tego celu.
Macotakara dodaje również, że nowe iPhone'y nie dostaną w opakowaniach kabli z wtyczka USB C. Dalej będą to przewody Lightning z klasycznym złączem USB. Poza tym w raporcie czytamy, że tylko nowy, 5-calowy iPhone 8 dostanie funkcje bezprzewodowego ładowania baterii. Ponadto będzie to opcjonalne akcesorium, a więc takie, za które trzeba będzie dodatkowo zapłacić. Inne informacje w zeszłym tygodniu dostarczył analityk KGI Securities, Ming Chi Kuo, który twierdził, że iPhone'y 7s też dostaną wsparcie dla bezprzewodowego ładowania baterii.
Prace nad nowymi iPhone'ami dobiegną końca najpóźniej w marcu. Apple już teraz prosi dostawców o sprawdzenie własnych możliwości, co sugeruje wcześniejsze uruchomienie produkcji. Plotki sugerują, że masowe wytwarzanie nowych smartfonów z iOS może rozpocząć się już na początku czerwca.